wtorek, 21 października 2014

Czas na inny wymiar zdjęć - zdjęcia moje uzyskują wyższą jakość.

Na ten moment czekałem bardzo długo, mimo sukcesywnej rozbudowy bazy sprzętowej większość zakupów to kamienie, kamyki i kamyczki umacniające górę. Tym razem przyszedł czas na wielki głaz. Zakupiony sprzęt pozwala mi na nieosiągalna dotychczas dla mnie jakość zdjęć które mogę zaoferować swoim klientom. Otwiera też nowe możliwości.

Tu mała dygresja: Kilka lat temu zdecydowałem się zainwestować w system Nikona - powód był prosty - poszedłem do sklepu i przymierzyłem się z kilkoma lustrzankami - ta Nikona pewnie leżała w mojej dłoni, obsługa jedną ręką nie stanowiła problemu - tego nie miała lustrzanka Canona i dlatego nie zdecydowałem się na nią.
Może teraz wybrałbym inaczej - ponieważ firma Nikon nie jest zainteresowana sprzedażą swoich produktów w takim kraju jak Polska. Jej produkty w porównaniu z Canonem są koszmarnie drogie i często brakuje im funkcjonalności czy też nowoczesnych rozwiązań znanych chociażby ze smartfonów czy też sprzętu oferowanych przez Sony czy też Olympusa.
Aby powstrzymać oponętów wymienię tylko coś takiego jak wysyłanie zdjęć przez WiFi - coś co oczywiście jest możliwe - ale jak to firma Nikon wymyśliła to już odsyłam do lektury ich oferty z szczególnym uwzględnieniem cennika ;(
Mimo to sprzęt który zakupiłem jest oceniany przez fachowców jako kamień milowy Nikona, który pozwala bez problemu konkurować z konkurencją. 

Podstawowe parametry zakupionej lustrzanki to:
Matryca CMOS formatu FX (pełnoklatkowa) o rozdzielczości 36,3 mln pikseli z wysokim współczynnikiem sygnał/szum, szerokim zakresem dynamiki oraz 12-kanałowym odczytem.
Czułość ISO 100–6400: z możliwością zwiększenia do odpowiednika ISO 25 600 oraz zmniejszenia do odpowiednika ISO 50.

Najważniejsze - teraz mogę zaoferować swoim klientom zdjęcia nawet wielkości 7360 x 4912. Jak dokładnie odwzorowuje szczegóły nowy sprzęt można zobaczyć na zdjęciach:





Informuję o nowych możliwościach w momencie kiedy poznałem już nowy sprzęt jego działanie, przetestowałem go w różnych warunkach. Część klientów dostała ostatnio zdjęcia wykonane często podwójnie - ze starej lustrzanki i z nowej.
Zdjęcia są naprawdę na światowym poziomie - cieszę się że to co oferuje klientom jest coraz lepsze.
Mimo tego że nie dostaje (nawet się nie ubiegałem) pieniążków z UE - cały czas rozwijam swoje możliwości - może nie jest to tak jak z dotacjami, że kupie od razu cały sprzęt, ale moje zakupy dzięki temu są przemyślane i dostosowane do mojej oferty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz