Te ruiny urzekły mnie od pierwszego ujrzenia - tak samo było z młodą parą Anetą i Michałem którzy początkowo sceptycznie nastawieni do zdjęć w takim miejscu - gdy ujrzeli to miejsce szybko zmienili zdanie.
Bardzo lubię plastykę światła w takich wnętrzach, szczególnie pociąga mnie gra światło-cieni którą można zobaczyć na 3 zdjęciu.
Jak zwykle mógłbym długo opowiadać, a czas już na zdjęcia, życzę więc miłego oglądania:




Ostatnie zdjęcie zostało zainspirowane legendą związaną z tym zamkiem: w tym zamku urzędowała biała dama która wszystkich nieszczęśników którzy jej się nie spodobali wrzucała do lochu - takiego jak na zdjęciu.
Kto na tym zdjęciu jest nieszczęśnikiem, a kto biała damą pozostawię już Waszym domysłom ;)

Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia dla Anety i Michała którzy zostali uwiecznieni na tych fotografiach.
PS: Ze względu, że podczas prawie całego dnia zdjęć powstało dużo więcej fajnych fotografii obiecuje już niedługo niespodziankę. Zapraszam do mojego bloga ;)